Letnia wyprawa w Dolomity

0
650

Letnia wyprawa we włoskie Dolomity okazała się przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. 

kosz z kolorowymi kwiatami na pierwszym planie
Człowiek wprowadził nieco inne roślin w  naturę Dolomitów

Pierwszy dzień mojej kilkudniowej, letniej wyprawy w Dolomity

Kilku godzinna trasa w Dolomitach, może okazać się łatwiejsza, niż w rodzimych Bieszczadach.

Ułatwiłam sobie nieco trasę, bo pierwszy odcinek pokonałam kolejką gondolową z Santa Cristina. I dobrze – dzięki temu miałam więcej siły na eksplorację potężnego „kotła”, otoczonego zewsząd ostro zakończonymi szczytami sięgającymi 3 tysięcy metrów.

Panuje absolutna cisza, przerywana z rzadka spotykanymi wędrowcami. Jedynie z zawieszonych nade mną skał, co rusz słychać nawoływania wspinających się alpinistów . I właśnie tak- bardziej ich słychać, niż widać – na skałach dostrzegam znikające co rusz kropeczki.

Nie sposób opisać cudności natury. Dlatego prym w tym tekście będzie wiodła… fotografia.

Oszołomiona pięknem, ciszą, przyrodą już nie mogą się doczekać kolejnych dni i nowych doznań.


Booking.com

Więcej o regionie, ciekawych miejscach do odkrycia i potrawach do spróbowania w poniższych tekstach:

 Alpejska łąka – magia natury w Dolomitach

  Dolomity na rowerze 

 W Dolomitach nie tylko Via Ferrata

Wybierasz się latem w Dolomity? Masz pytania dotyczące wyjazdu? Pisz śmiało w komentarzu, postaram się odpowiedzieć 🙂

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!

Poprzedni artykułSałatka z rukoli i gruszki
Następny artykułKonfitura z płatków róży
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Danuta Walter - Urych
Dana - Jawagabunda. Zapraszam Was do bloga z dojrzałym spojrzeniem na świat, w którym będziemy wspólnie smakować życie ( dosłownie i w przenośni) i odkrywać w sobie zainteresowania. To blog dla nas - którzy mimo posiadania wielu lat - nadal z pasją idą przez siebie.