Dolina Pięknej Pani – piwniczki pełne pysznego wina i radosnej atmosfery w Egerze

0
0

Esencją węgierskiej tradycji produkcji win i degustacji jest Dolina Pięknej Pani położona kilka kilometrów od centrum miasta Eger. Miejsce, do którego należy obowiązkowo zajrzeć w czasie podróży po północnych terenach Węgier.

Spis Treści
Zwiń
Rozwiń

Dolina Pięknej Damy

…pod taką nazwą również jest znana ta wyjątkowa uliczka. Uliczka, która prowadzi pomiędzy piwniczkami. A jak niezwykłe są to piwniczki, może przekonać się każdy, kto „zabłądzi” – celowo lub przypadkiem – kilka kilometrów za miasto Eger.

Po zwiedzeniu urokliwego miasta Eger i pobycie w Egerszalok baseny ( lub innych termach w okolicy) zwiedzanie Szépasszony-völgy będzie idealnym zakończeniem dnia obejmującym możliwość degustacji wina w piwniczkach.

Legenda doliny z winami w roli głównej

Jak przystało na dobrą gospodynię, Piękna Pani wita nas u wylotu doliny,

W pobliżu pomnika „Pięknej Pani” znajduje się tablica z planem Doliny. Są na niej zaznaczone piwnice i ich klasyfikacja – oznaczona odpowiednią liczbą winnych gron.

Niestety, nie dowiedziałam się czym kierowano się dokonując tej gradacji : jakość wina, uzyskane dyplomy za jakość, wystrój, długość piwnic?

Ale kobieta ma pierwszeństwo. Nawet przed winem, więc wracam do pięknej pani. Skąd w ogóle wzięła się taka intrygująca nazwa? Otóż legend jest kilka.

Klasyczna. Która „donosi”, że w ten sposób upamiętniono niegdysiejszą właścicielką doliny. I na jej cześć postawiono pomnik na początku winnego szlaku.

Złośliwa. Która „twierdzi”, że po kilku godzinach spędzonych w tutejszych piwniczkach, każda kobieta wydaje się piękna.

Realistyczna. Która dowodzi, że po prostu każda winiarnia wynajmowała do naganiania gości wyjątkowo atrakcyjne – jak byśmy dziś powiedzieli – hostessy.

Piwnice w Dolinie Pięknej Pani

Mimo wszechogarniającego mrozu, „zagłębiam” się w winną uliczkę. Działa tutaj kilkadziesiąt winiarni, które zostały wydrążone w wulkanicznym tufie.

Tuf, tuf wulkaniczny – rodzaj lekkiej, zwięzłej porowatej skały osadowej. Bardzo łatwo można wydrążyć w nich tunele czy jaskinie. Wydobyte skały zostały spożytkowane  – częściowo zbudowano z nich  śródmiejskie barokowe budynki.

Różny jest standard zagospodarowania winnych piwnic. Widziałam prawdziwie „wypasione” wnętrza urządzone jak knajpki z kelnerami w strojach ludowych obok prostych, umeblowanych zwykłymi, drewnianymi meblami małych piwniczek.

Najbardziej podobało mi się w piwniczkach, które mieściły się w prawdziwym, obrośniętym nieco pleśnią „lochu”, na wyposażenie którego składały się  proste stoły i przykryte ceratą i drewniane ławy,  a właściciel sam podawał wino do degustacji, opowiadając o jego walorach.

Jedynym problemem jaki tutaj napotykam – jak i zresztą w czasie całego  pobytu – to komunikacja. Język węgierski  jest dla mnie absolutnie nie do zrozumienia, a większość – szczególnie starszych Węgrów – mówi tylko po węgiersku. Więc zostaje jedynie komunikacja niewerbalna, czasem dość zabawna.

Niektóre piwnice są zamknięte na głucho ( być może z powodu czasu posylwestrowego), a widać nawet takie oznaczone tabliczką „na sprzedaż”.

Stara zasada mówi, że po długości piwnicy można rozpoznać zasobność jej właściciela. Jeśli się dorobił i produkował coraz więcej wina, to po prostu drążył głębiej w górze, żeby tam w chłodzie przechowywać porastające dobrą pleśnią butelki. A miejsce do przechowywania wina jest idealne. Pozwala na zachowanie odpowiedniej temperatury i wentylacji.

Dolina Pięknej Damy to nie  tylko atrakcja dla turystów, to również popularne miejsce spotkań mieszkańców Egeru.

W parku, między zboczami wzgórz otaczających Dolinę Pięknej Pani, władze miasta zainstalowały kilka palenisk, więc w tej uroczej scenerii można sobie zorganizować ognisko.

Jak opowiadał nasz węgierski, przesympatyczny przewodnik Josef, w cieplejszych porach roku wieczorami wszędzie rozbrzmiewa muzyka: młodzi ludzie grają na gitarach przy ogniskach, a cygańskie kapele dają popisy przy piwniczkach, które wystawiają stoliki na zewnątrz. Ludzie w kociołkach gotują bográcsgulyás (zupa gulaszowa), która jest dla Węgrów tym czym dla nas w okresie letnim grillowanie.

Zdziwiło mnie nieco to co Josef  mówił o sposobie świętowania Węgrów. Nie jest to naród, który bawi się do samego rana. Nawet w weekendy większość winiarni funkcjonuje tylko do północy.

Z wizytą w winnej piwniczce

Piwniczka, od której rozpoczęliśmy całą naszą grupą zwiedzanie, była bardzo długa i w dodatku dwupoziomowa, a właściciel jeszcze się „rozbudowuje” czyli drąży dalsze korytarze w tufowej strukturze.

Degustacja rozpoczyna się od win wytrawnych, a kończy na słodkich.

Z reguły do degustacji dostaje się niewielką ilość wina za darmo, ale można za parę forintów kupić lampkę i delektując się coraz to nowymi aromatami miło spędzić czas. Tak jak robią to Węgrzy, którzy siedzą cały wieczór przy jednym czy dwóch kieliszkach wina, miło gawędząc.

I tak włócząc się od winiarni do winiarni, poznaję urok Doliny Pięknej Pani.

Wino można także kupić nalewając je do własnego naczynia. Widziałam Węgrów podążających do piwniczek z 5 litrowymi kanistrami, które mi kojarzą się raczej z kanistrami na paliwo.

W ofercie każdej winiarni jest także zakup wina w 2 lub więcej litrowych, plastikowych pojemnikach w cenach oscylujących pomiędzy 20 – 30 zł za 2 litry. W prawie każdej piwniczce w ofercie posiadają wino butelkowane w cenie od 20 zł za butelkę.

wnętrze piwnicy i beczki z winem
W tufowej piwniczce

Ciekawostka z byczą krwią związana

Winnice otaczające Eger dostarczają szczepów, z których produkowane jest najbardziej znane w regionie wino Bycza Krew „Egri Bikavér”.

Smak wina jest wyborny, a i nazwa niezwykle ciekawa i owiana legendą.

Nazwy „Egri Bikavér” zaczęto używać w winiarstwie w XIX wieku. Jej historia jest jednak dużo starsza i sięga aż XVI stulecia, kiedy tureckie wojska Złotej Ordy zaatakowały wschodnie granice królestwa.

Pierwszą twierdzą, która stawiła opór tureckiej nawale, był Eger. Graniczna twierdza z małym oddziałem wojska wspomaganym przez dzielne mieszczki pod dowództwem komendanta Istvána Dobó stawiła bohaterski opór znacznie bardziej liczebnym i niepokonanym siłom sułtana. Obrońcy przez ponad 40 dni bronili murów zamku, strzegącego w tamtym czasie nie tylko miasta, ale i całych Węgier.

Pod koniec oblężenia, gdy brakowało już jedzenia, amunicji i leków dla rannych, komendant Dobó rozkazał otworzyć zamkowe piwnice, wytoczyć z nich beczki starego czerwonego wina i podawać je walczącym ostatkami sił żołnierzom. Po kilkutygodniowym oblężeniu Turcy, którzy nie wiedzieli, że załoga zamku jest skrajnie wyczerpana, odstąpili od murów miasta i na kolejne pół wieku zaprzestali prób podbijania tej części Europy.

Jak mówi legenda do podjęcia decyzji o odwrocie wojsk tureckich przyczyniła się plotka o tym, że István Dobó daje swoim żołnierzom do picia byczą krew, która nadaje im nadzwyczajnej, nieludzkiej siły.

Inna wersja mówi, że tradycja picia tego wina dała siłę załodze do wielomiesięcznej obrony. Turcy (nie pijący wina jako muzułmanie) wpadli w panikę, gdy dowiedzieli się, że załoga zamku pije przed bitwą byczą krew i zobaczyli „zakrwawione” brody węgierskich żołnierzy.

Według innej legendy nazwę „Bycza Krew” wymyślili właśnie Turcy, obchodząc w ten sposób obowiązujący ich jako muzułmanów zakaz picia alkoholu. Popijając wino pod „płaszczykiem” byczej krwi podnosili swoją siłę walki.

Egri Bikavér – czyli sławna Bycza Krew

Nazwa Egri Bikavér jest zastrzeżona, a wina aprobowane przez państwową komisję są oznaczone banderolą.

Egri Bikavér produkowane jest z co najmniej trzech rodzajów gron mieszanych w ściśle określonych proporcjach.

Egri Bikavér obowiązkowo przechowywane w dębowych beczkach

Oprócz Egri Bikavér w egerskim regionie można spróbować także inne gatunki wina:

  • Egri Kékfrankos – czerwone wino, czasami mniej lub bardziej kwaśne. Wyśmienite i bardzo specyficzne,
  • Egri Cabernet Sauvignon, Egri Olasz Rizling – wytrawne białe wino
  • Egri Leányka – białe wino, może być wytrawne, półsłodkie lub słodkie
  • Egri Muskotály – półsłodkie wino i wiele innych.

Które lepsze? Absolutnie kwestia gustu. Po prostu próbować i znaleźć swój ulubiony smak.

Egri Leányka wytrawne ze świetnym, świeżym aromatem dzikich kwiatów smakowało mi najbardziej.

Zerkam jeszcze na postać Dionizosa (Bachusa) Boga dzikiej natury, winnej latorośli i wina – czyli  właściwego „człowieka” na właściwym miejscu i opuszczam to przesiąknięte aromatem wina i legendami miejsce.

butelki z winem wiszące na stojakach pod sufitem
Butelki z wiem pod zawieszone na stojakach pod sufitem

Gorące źródła i zabytki. Poznaj Wegry

 Budapeszt – najpiękniejsze miasto nad Dunajem

Królewskie miasto Visegrad

Legendarny Eger  i  gorące termy niczym Pammukale

Baseny termalne na Węgrzech – absolutny TOP

Szentendre – kawałek śródziemnomorskiego klimatu na Węgrzech

 Esztergom (Ostrzyhom) – niezwykłe miejsce na mapie Węgier



Booking.com


Oceń artykuł
[Głosów: 0 Średnia: 0]

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!